Proste ćwiczenia nie muszą być nudne

Proste ćwiczenia nie muszą być nudne

proste ćwiczenia językowe

Bywają takie dni, szczególnie pod koniec kursu czy semestru, kiedy wielu lektorów dopada totalne zmęczenie materiału. Studentów tym bardziej. Siedzisz przed pustą białą kartką, stukasz palcami w rytm deszczu za oknem, a pomysły jakoś się nie pojawiają. Nawet jeśli przez cały rok stajesz na wysokości zadania, tryskasz kreatywnością i zachwycasz wszystkich wokół, dziś po prostu masz ochotę myśleć o ciepłych krajach. To nic złego.

Bywa też tak, że musisz w swoje zajęcia wpleść dużo ćwiczeń gramatycznych czy leksykalnych, żeby studentom utrwalić odpowiednie formy. Monotonne wykonywanie wszystkich ćwiczeń po kolei ze zbioru zadań gramatycznych nie wchodzi w grę. Nie te czasy.

O atrakcyjności zajęć warto myśleć przez cały czas trwania kursu, bo jak wiadomo – im student bardziej zainteresowany, tym lepiej przyswoi. Kolory, aktywność, realizowanie konkretnego celu – to wszystko na nich działa, niezależnie od wieku, a i my, lektorzy, kończymy zajęcia z uśmiechem na twarzy. Niemniej, nie zawsze możemy pozwolić sobie na wielkie projekty, gry, zabawy i stawanie na głowie. Musimy czasem coś przećwiczyć, powtórzyć, zautomatyzować, ale jeśli akurat nie mamy pomysłów, nie trzeba wcale szukać daleko. Warto wtedy przyjrzeć się zwykłym ćwiczeniom, które są w podręczniku lub które zdążyliśmy przygotować i zastanowić się, jak można je urozmaicić, żeby pełni skupienia studenci podnieśli czasem wzrok znad podręczników i wykonali to samo ćwiczenie inaczej niż zwykle.

Przykłady, które prezentuję poniżej mogą się wielu lektorom wydać absolutnie oczywiste. Nie chodzi w nich o to, żeby zapewnić Wam lektorskie fajerwerki, jakich w życiu nie widzieliście. Nie chodzi o to, żeby odkryć dla Was nowy kontynent niesamowitych pomysłów. Chodzi o to, żeby zachęcić do kompletowania swoich prostych ćwiczeń, które wcale nie muszą być nudne. I jak zabraknie fantazji, wystarczy do nich sięgnąć. A jeśli poniższe przykłady zainspirują choć jedną osobę, to uważam, że jest sens mimo wszystko o nich wspomnieć. Realizacja prostego ćwiczenia w zmienionej formie może zająć chwilę dłużej, ale od czasu do czasu warto. Z różnych przyczyn.

1. Z rozsypanych słów ułóż zdania. Słowa wstaw w poprawnej formie.

Przydatne ćwiczenie, pewnie. A gdyby tak tym razem wykonać je na tablicy – przy pomocy losowych słów, obrazków, skojarzeń? Ustnie, a potem pisemnie, ewentualnie z nutką rywalizacji?

Co jest potrzebne:
– wydrukowane pojedyncze słowa, najlepiej na różnokolorowych kartkach;
– obrazki, symbole, które jednoznacznie będą wskazywały na leksykę, która musi pojawić się w zdaniu;
– magnesy do przypięcia powyższych elementów na tablicy;

Ilość zależna od stopnia skomplikowania zakresu leksykalno-gramatycznego oraz rezultatu, jaki chcemy osiągnąć.

Co z tym zrobić?
Część słów należy przyczepić do tablicy, pozostałą część oraz ewentualne obrazki rozdać studentom.
Studenci sami decydują w jaki sposób połączą słowa ze sobą i do których słów dopasują obrazki, wedle własnych upodobań/skojarzeń. Każdy student na podstawie swojej “układanki” powinien stworzyć konkretne zdanie. Na końcu studenci zapisują wszystkie zdania. Jeśli chcemy wprowadzić rywalizację, można po ustnym wykonaniu ćwiczenia zasłonić tablicę (lub ściągnąć z niej nasze elementy) i poprosić studentów, aby w parach zapisali jak najwięcej zdań, które zapamiętali. Wygrywa ta para, która zapisze najwięcej.

Poniżej na zdjęciu możecie zobaczyć, jak wyglądała moja tablica (a raczej jej fragment) podczas tego ćwiczenia na jednych z pierwszych zajęć z języka rosyjskiego w grupie na poziomie A 1.1. Zadanie miało na celu powtórzenie nazw krajów i narodowości wraz z czasownikiem “mieszkać” oraz nazw zawodów i miejsc pracy wraz z czasownikiem “pracować”. Studenci byli uprzedzeni, że w zdaniach mają pojawić się właśnie te czasowniki. Dodatkowo mogli wprowadzać do zdań dowolne imiona, np. osób ze swojej grupy. Zamiast kolejnego prostego ćwiczenia w kartach pracy, pojawił się błysk w oku i ożywienie 🙂


2. Słowa z kolumny A połącz ze słowami z kolumny B. Ułóż zdania.

Jeśli Twoi studenci na widok takich ćwiczeń mówią “O nie. Znowu to łączenie w pary, wszystko mi się i tak poplącze!”, możesz zaskoczyć ich łączeniem w pary, ale…w grze “domino”.

Co jest potrzebne?
– karteczki ze słowami – zestaw dla każdej pary

Co z tym zrobić?
Wystarczy przed zajęciami wydrukować i wyciąć słowa (na jednej karteczce umieszczone zostają dwa słowa, które się ze sobą nie łączą, a oddziela je pionowa kreska – zupełnie jak oczka w tradycyjnym domino). Słów nie może być zbyt dużo, żeby jedno ćwiczenie nie zajęło połowy zajęć. W parach każdy student otrzymuje odpowiednią liczbę kartoników (np. po 3). Pozostałe znajdują się w puli kartoników do losowania. Studenci układają domino według łączliwości wyrazów. Jeśli nie mają odpowiedniego kartonika, losują kolejny z puli. Wygrywa osoba, która najszybciej pozbędzie się swoich słów. Jednocześnie każdy student po połączeniu 2 wyrazów układa z nimi zdanie i zapisuje na kartce. Przykłady zdań można później zaprezentować na forum grupy.

Zobaczcie, jak wygląda to w praktyce:

3. Ułóż pytania do podanych odpowiedzi.

Zadawanie pytań generalnie jest istotnym ćwiczeniem, szczególnie na najniższych poziomach, chociaż niejednokrotnie lektorzy je pomijają. Warto jednak tę czynność ćwiczyć. W tym zadaniu, zamiast głośnego odczytywania odpowiedzi i układania pytań do nich, proponuję zupełną inwencję twórczą studentów przy pomocy miękkiej piłki i skromnych podpowiedzi 🙂

Co jest potrzebne?
– niewielka, miękka piłka, którą można do siebie rzucać (zob. zdjęcie poniżej)
– słowa klucze w formie papierowej/wyświetlanej na rzutniku

Co z tym zrobić?
Lektor rzuca piłkę do studenta. Ten losuje karteczkę z dwoma słowami-kluczami, na podstawie których zadaje pytanie nauczycielowi. Jeśli stworzy pytanie poprawnie, odrzuca piłkę do lektora i oczekuje na odpowiedź. Jeśli nie, lektor prosi o poprawienie pytania (może najpierw np. dopytać: “Nie rozumiem, czy możesz powtórzyć?”). W innej wersji można również poprosić studentów, aby rzucali piłkę do siebie nawzajem i zadawali sobie pytania.


Przykład:
Temat zajęć: czynności codzienne, pory i częstotliwość ich wykonywania
Słowa-klucze: np. często / czytać książki
Pytanie: np. Czy często czytasz książki?

Gwarantuję, że przy okazji czasami może być dość zabawnie 😉

Kompletujecie swoje sposoby na urozmaicanie prostych ćwiczeń? Jeśli jeszcze nie, to zachęcam – to znacznie usprawnia przygotowywanie zajęć. Ja wszystkie swoje pomysły zapisuję w jednym pliku i kiedy czegoś potrzebuję, mogę szybko to odnaleźć i wykorzystać. A może macie jakiś swój ulubiony, przećwiczony sposób i chcecie się nim podzielić z innymi? To dobre miejsce i pora – razem możemy stworzyć sporą bazę pomysłów 🙂

Zdjęcie w nagłówku: Daniel Watson/unsplash
Zdjęcia w tekście: lektorkapisze.pl

Share on FacebookPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on Google+

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Close